Glencoe Lochan
Glencoe Lochan to jedno z tych miejsc, które zapierają dech w piersiach swoją prostotą i pięknem. Położone tuż obok wioski Glencoe w zachodniej Szkocji, to niewielkie jeziorko otoczone lasem i majestatycznymi górami jest prawdziwą perełką dla miłośników przyrody, fotografii i spokoju. Jeśli szukacie miejsca, gdzie można na chwilę zatrzymać się, odetchnąć i podziwiać surowe piękno szkockiego krajobrazu, Glencoe Lochan z pewnością Was nie zawiedzie.
Jezioro, choć wygląda jak naturalny cud natury, (w rzeczywistości) zostało stworzone przez człowieka. W XIX wieku Donald Alexander Smith, znany później jako Lord Strathcona, nabył posiadłość Glencoe i postanowił przekształcić jej teren, by przypominał kanadyjskie krajobrazy. Zrobił to z myślą o swojej żonie, Isabelli Sophii Hardisty, która tęskniła za ojczystą Kanadą. Wokół lochanu posadzono drzewa rodem z Ameryki Północnej – m.in. cedry, jodły i daglezje – co nadaje temu miejscu niepowtarzalny charakter. Spacerując tu, można niemal poczuć się jak w miniaturowej wersji kanadyjskich lasów, otoczonych jednak dramatycznymi szkockimi szczytami, takimi jak Pap of Glencoe czy Beinn a’ Bheithir.
Spacer wśród natury
Glencoe Lochan oferuje trzy krótkie, dobrze oznakowane szlaki, które zadowolą zarówno tych, którzy szukają relaksu, jak i tych, którzy chcą odrobinę się zmęczyć. Najłatwiejsza trasa, oznaczona czerwonym kolorem, prowadzi wokół jeziora i jest dostępna nawet dla wózków czy osób o ograniczonej mobilności. To idealna opcja na spokojny spacer z pięknymi widokami na odbicia gór w spokojnej tafli wody. Żółty szlak wiedzie przez las, wśród wysokich drzew i mchów, dając poczucie odosobnienia i bliskości z naturą. Najbardziej wymagający jest niebieski szlak – stroma ścieżka na wzgórze, z którego rozciąga się widok na Loch Leven i okoliczne wzniesienia. Każdy z tych szlaków ma około 1,6 km i można je połączyć w jedną dłuższą trasę, co daje pełniejszy obraz tego urokliwego miejsca.
Glencoe Lochan to raj dla fotografów. Jezioro, otoczone iglakami i górami, tworzy niesamowite kontrasty, szczególnie w pogodny dzień, gdy woda zamienia się w lustro odbijające otaczający krajobraz. Wiosną las wypełniają dywany dzwonków, latem promienie słońca przebijają się przez korony drzew, a jesienią wszystko mieni się odcieniami złota i czerwieni. Nawet zima ma tu swój urok – ośnieżone szczyty i cicha, mroźna atmosfera dodają miejscu magii. Niezależnie od pory roku, warto mieć przy sobie aparat, bo każdy zakątek prosi się o uwiecznienie.
Do Glencoe Lochan łatwo dotrzeć – parking znajduje się kilka minut spacerem od wioski Glencoe, a dojazd z głównych tras, jak A82, jest dobrze oznakowany. Parking jest darmowy, choć w sezonie może być tłoczno, więc lepiej przyjechać wcześnie. Szlaki są dobrze utrzymane, ale pogoda w Highlands bywa kapryśna – kurtka przeciwdeszczowa i wygodne buty to podstawa. Na miejscu znajdziecie ławki i stoły piknikowe, idealne na chwilę odpoczynku z widokiem na jezioro. Jeśli macie ochotę na coś więcej, Glencoe Lochan to świetny punkt startowy do dalszego zwiedzania doliny Glen Coe – od łatwych tras rowerowych po wymagające wspinaczki na okoliczne munrosy.
To miejsce ma w sobie coś wyjątkowego – łączy spokój z dzikością, historię z naturą. Spacerując wokół Glencoe Lochan, można zapomnieć o zgiełku dnia codziennego i po prostu cieszyć się chwilą. Dla mnie, to idealny „postój” w podróży przez Szkocję – nie tylko dla oczu, ale i dla duszy. Jeśli będziecie w okolicy, dajcie sobie godzinę lub dwie na odwiedzenie tego zakątka. Gwarantuję, że nie pożałujecie.




