Demo Anweld z 96 roku ” ..zza czarnych koron drzew..” Muzyka Black Metal.W ostatnich kilku miesiącach zauważyłem ,że kilka osób szukało informacji o Anweld ,jak i dostałem kilka maili z pytaniami więc postanowiłem dodać dodatkową stronę z krótkim opisem tego czym było Anweld
Anweld nagraliśmy z kolegą Danielem w roku 96. Wzorowane to było można powiedzieć na muzyce starego Burzum jak i Mayhem. Podziemny Black Metal. Nagraliśmy to na kasetowym magnetofonie jako ,że wtedy nie było to wszystko takie łatwe jak teraz. Teraz patrząc na to z perspektywy czasu wszystko jest łatwiejsze. Nagrania nagrywałem siedząc w samochodzie by nie było niepotrzebnych sprężeń mikrofonu z kolumnami.
Mieliśmy w planach drugie demo ” o wojownikach nocy wołać będą wilki „I kilka nagrań było przygotowanych jednak powódź w 97 roku zalała nam garaż gdzie mieliśmy perkusję i gitarę i już jakoś nie mieliśmy ochoty ani natchnienia do dalszego odnawiania sprzętu. Mieliśmy wtedy po naście lat i wiadomo ,że z pieniędzmi było ciężko.
Na okładce pierwszego dema były drzewa rosnące na niemieckim cmentarzu niedaleko Brzegu. Nie wiem czy nadal tam są. Gitarę na której grałem kupiłem od Roba Darkena z Graveland. Mam ją do dzisiaj jako pamiątkę.
Poniżej kilka nieopublikowanych wcześniej nagrać,które miały być na kolejnym demo „ o wojownikach nocy wołać będą wilki” ale nigdy nie udało się go dokończyć.

Anweld
Anweld -Metal-Archives.com

Głosy Północnych dusz kierują nas w stronę lasu, w powietrzu drży oddech śmierci .
Krew nasz zamiera w ciałach ,polana rzeczywistości rozwiewa nadzieje.
Ostry promień słońca rozrywa szczepy pragnień
nasz świat juz nie istnieje ,zginął w czelności czasu
królestwo naszych nadziei zamarło z nadejściem świtu.
Zginęła nasza świadomość ,rozpadło się nasze istnienie w zetknięciu z cywilizacja .
Zbyt wielka powstała przepaść pomiędzy epokami.
Zbyt mało nas teraz dzieli od kresu naszej wędrówki .
Błoga mgła zapomnienia skrada nam nasze myśli.

Anweld – Black Metal

Okładka z kasety dema